Żyj swoim snem i nie daj sie obudzić.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Prolog
Mam na imię Katie. Mam 18 lat i jestem dziewczyną Zayna Malika. Kiedy się poznaliśmy myślałam, że jesteśmy dla siebie stworzeni, że to ten jedyny. Ale ludzie się zmieniają. Uczucia się zmieniają. Jestem osobą która wygląda na twardą, ale tak nie jest. Mam najlepszą przyjaciółkę Belle. Mieszkam w Londynie. Dom dzielę z Malikiem i Stylesem. Dogadujemy się świetnie. Nie lubie jak ktoś kłamie i udaje kogoś kim nie jest. Lubię imprezy i zabawe. Nie traktuje życia zbyt poważnie. Powaga jest nudna. Należe do osób które nie biorą do siebie tego, co inni o nich myślą. Żyje chwilą i ciesze się życiem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myśle, że będziecie czytać mojego bloga :) Niedługo dodam pierwszy roździał. Proszę waso kometowanie. Niezaleznie czy podobał wam się roździał czy nie. To dla mnie bardzo ważne. No i powiedzcie mi czy podoba wam się prolog ;)
niedziela, 7 kwietnia 2013
Szukaj miłości w tych których kochasz
Teraz siedze sobie i myśle. Czy to tak musiało się skończyć?
Czy mogłam temu zaradzić? Sama nie wiem… To wszystko przez zazdrość, chorą zazdrość.
Był miły, słoneczny poranek. Londyn spowijały promienie
słońca. Wstałam w wyjątkowo dobrym humorze. Zresztą… Nie mam powodów żeby wstać
w złym. Mam chłopaka, cudownego przyjaciela, czego chcieć więcej? Ubrałam się,
umyłam, uczesałam i umalowałam. Poszłam do kuchni, zjadłam jajecznice, już
brałam łyk kawy gdy zadzwonił mój telefon. Odebrałam.
-Hej kotku, co tam?
To był mój chłopak, Tom.
-O hej! Dobrze.
-To fajnie. Słuchaj, mogę do ciebie przyjść?
-Jasne!
-Dobra to zaraz będę.
Powiedział chłopak po czym się rozłączył. Dopiłam kawe. Usłyszałam
dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć.
-Cześć Tom.
-Cześć. Powiedział
oschłym głosem, że aż mnie ciarki przeszły. Chłopak usiadł na kanapie.
-[T.I.] musimy porozmawiać.
-Tak? Spytałam
siadając koło niego.
-To już nie ma sensu.
-Ale co nie ma sensu?
Spytałam nie wiedząc dokładnie o co mu chodzi.
-No ja, ty, my. Powinniśmy to skończyć. Oczy mi się zaszkliły. Nie wiedziałam co
mam zrobić, co powiedzieć.
-Ale jak to? Dlaczego?
-Po prostu. Już cie nie kocham. Powiedział wstając z kanapy i wychodząc z
domu. Ja nie mogłam zrozumieć dlaczego. Co jest ze mną nie tak? Po prostu
płakałam. W pewnej chwili zadzwonił mój telefon. Nie chciałam z nikim gadać, ale jak na
wyświetlaczu zobaczyłam ‘’ Niall ;* ‘’ otarłam oczy i odebrałam.
-Tak? Powiedziałam
łamiącym się głosem.
-[T.I.] ty płaczesz?
Ja nie wiem dla czego zaczęłam się śmiać.
-Ja? Płacze? Niby czemu? Temu że chłopak mnie rzucił i sama
nie wiem dlaczego? Nieeeee co ty…
Powiedziałam i zaczęłam płakać.
-[T.I.] ja…
Chłopak nie zdążył dokończyć bo się rozłączyłam. Nie minęło 10 minut, a
Niall wparował do mojego domu. Ja tylko spojrzałam na niego i przytuliłam,
mocno przytuliłam. Siedzieliśmy, rozmawialiśmy, Niall próbował mnie rozśmieszać
i nie oszukujmy się, wychodziło mu to. Zaczęłam się śmiać. Nawet nie wiem kiedy
moje usta spotkały się z ustami Nialla. Zaczęliśmy się namiętnie całować.
Czułam motylki w brzuchu. Kiedy nasze
usta się rozłączyły, Niall powiedział:
-[T.I.] ja przepraszam nie wiem co mnie napadło… ale ja… ja…
ja cie kocham. Po tych słowach
zrobiło mi się ciepło i przyjemnie. Patrzyłam w oczy chłopaka jak
zahipnotyzowana.
-Chyba czuje to samo.
Wymamrotałam po czym go pocałowałam. Spędziliśmy razem cały wieczór i
noc (wiecie o co kaman xD). Kiedy się obudziliśmy poszliśmy na lody, do
wesołego miasteczka, a pod wieczór do parku. Spacerowaliśmy za ręke, całując
się i przytulając. Uświadomiłam soebie że ja nigdy nie czułam się tak przy
Tomie, przy Niallu byłam sobą. Mogło się wydawać że wszystko dobrze się
skończy. Jednak nie. Idąc po parku zobaczyłam Toma który już dobrze nawalony
kierował się w naszą strone.
-Szybka jesteś.
Powiedział chwiejąc się na nogach.
-Zamknij się i idz stąd!
Powiedziałam zdenerwowana.
-Ale wiesz? Ja jednak zmieniłem zdanie. Kocham cie
kotku. Powiedział wyciągając do mnie
ręce.
-Zostaw mnie! Ja cie nie kocham! Kocham Nialla!
-Hahahahaha Nie kochana, będziesz kochać mnie. A ty
chłoptasiu zostaw moją dziewczyne w spokoju.
Powiedział odpychając Nialla. Niall nie chciał tego tak zostawić i
odepchnął Toma.
-E! E! E! Tak nie będzie!
Krzyknął Tom i rzucił się na Nialla. Zaczęli się bić. Próbowałam ich
uspokoić, ale nie dałam rady. Nagle Tom wyciągnął nóż i wbił go w brzuch
Niallowi. Odszedł od niego.
-O kurwa! Chyba
uświadomił sobie co zrobił. Ja podbiegłam do Nialla. Płakałam. Widziałam że
traci siły.
-Niall, wszystko będzie dobrze… wyjdziesz z tego…
-[T.I.] ja kochałem cie od kąt się poznaliśmy i będę kochać
do końca…
-Niall! Nie żegnaj się! Wyjdziesz z tego, rozumiesz!
-Jesteś śliczna, kocham cie… Próbowałam go jeszcze podtrzymywać na duchu,
ale już nie miałam sił. Musnęłam jego usta.
-Też cie kocham. Szepnęłam.
On się tylko uśmiechnął po czym zamknął oczy. Przestał oddychać. Umarł.
(…)
Wiem że już minął rok od jego śmierci, ale ja wciąż o nim
myśle i to wciąż boli. Nie mam już siły udawać że wszystko jest dobrze, bo nie
jest. Ludzie próbują mnie pocieszać, rozmawiać, ale to nic nie daje. Nie chce
już żyć. Tęsknota mi na to nie pozwala. Chwile się zastanawiałam czy robić to,
czy nie... Zdecydowałam. Wzięła żyletke i zaczęłaś oddawać na swoim ciele coraz
to większe cięcia. Już było mi lepiej, o wiele lepiej. Poczułam ciepło i
zobaczyłam te piękne oczy i ten uśmiech. To był Niall. Wziął mnie za rękę i
zaprowadził gdzieś, gdzie będziemy szczęśliwi ,na zawsze szczęśliwi.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak? Podoba się? To jest jednoczęściowy Imagin na zachęte, ale będe tu wstawiać też paro częściowe ;)
Cześć!
Nazywam się Marta. Jestem Directionerką. Lubie rysować, pisać opowiadania i śpiewać. Będę dodawać tu Imaginy o One Direction w roli głównej. Serdecznie zapraszam do czytania ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)