poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Roździał 1 ,, Nie tylko czyny ranią, większy ból zadają słowa``


Dzień jak co dzień. Obowiązki, obowiązki i jeszcze raz obowiązki.
Siedziałam sobie na kanapie z Zaynem gdy do domu wpadł Harry.
-No. Zbierać się idziemy na impreze do Dan.- Powiedział. Ja z uśmiechem wstałam z kanapy i poszłam się przygotowywać. Po jakichś 40 minutach byliśmy już gotowi i pojechaliśmy do domu Danielle. Bawiliśmy się świetnie. Tańczyliśmy, rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Kiedy w pewnej chwili Harry przysunął się do mnie i pocałował. Byłam tym strasznie zdziwioa. Odepchnełam go, ale Zayn zobaczył jak się całowaliśmy.  Pojechałam do Elenor, cały czs płakałam. Po paru dniach El wyciągnęła mnie do parku, usiadłam na ławce i usłyszałam „Cześć” To był Zayn. Nie wiem, czy kiedyś mnie coś tak ucieszyło.
-Zayn! Krzyknełam i zaczełam płakać przepraszając.
Zayn mnie uspokoił i powiedział:
-To ja przepraszam, nie powinienem tak reagować, powinienem cię wysłuchać.
-Dobra choć. Powiedział Zayn i pociągnoł mnie za rękę.
Poszliśmy do samochodu i Zayn zawiózł mnie do domu Elenor, żebym zabrała swoje rzeczy i pojechaliśmy do domu.
-Gdzie Harry? Spytałam Zayna.
-Harry?! Zdenerwował się Zayn.
-Harrego już tu nie ma. Odpowiedział spuszczając głowę.
-To gdzie jest?
-O Boże, aż tak cie to obchodzi?!
-Tak. Bo nie ma jego rzeczy, ani nic.
Nastała cisza.
Po paru minutach Zayn powiedział:
-Harry już tu nie mieszka. Powiedział.
-To gdzie on jest?
-Nie wiem! I gówno mnie to obchodzi gdzie jest ta szmata!
-Ale Zayn... Nie dokończyłam, a Zayn powiedział: 
-Nie rozpakowuj się.
-Ale czemu?
-Bo się wyprowadzamy.
-Jak to? Niby gdzie?!
-Do reszty chłopaków.
-A co jak Harry wróci? 
-Nie wróci. Odparł Zayn i automatycznie się zasmucił.
-Jak to nie wróci?! Przecież Jesteście zespołem, gracie koncerty, a niedługo jedziecie w trase. Jak to sobie wyobrażasz?
-Nie wyobrażam, bo Harry odszedł z zespołu. 
Po tych słowach nie wiedziałam co robić. Zamówiłam taksówke i pojechałam do reszty chłopaków. Drzwi otworzył mi Niall. Nic nie mówiąc wpuścił mnie do środka gdzie siedział Liam i przybity Louis.
-Wiem co się stało i wiem że jest wam ciężko, ale nie wiecie gdzie jest Harry? 
-A po co ci to wiedzieć? Spytał Louis.
-Może jak z nim porozmawiam to wróci do zespołu. Prosze powiedzcie.
-Jest na poboczach, w tym wysokim bloku. Wiesz gdzie to jest? Powiedział pytając jednocześnie Liam.
Wiem! A gdzie dokładnie?
-Mieszka pod 12. Powiedział Niall.
Dobra dzięki chłopaki! Po tych słowach wybiegłam z domu i pojechałam do Harrego. Po drodze dzwoniła do mnie mama, ale nie chciało mi sie z nią rozmawiać. Po 15 minutach dojechałam na miejsce. Blok nie wyglądał zbyt ciekawie. Ale wzięłam głęboki oddech i weszłam. Strasznie zdenerwowana ustałam przed drzwiami, ale w końcu się odważyłam i zapukałam. Otworzył mi blady, zapłakany i smutny Harry.
-Po co przyszłaś? 
-Żeby porozmawiać. Harry popatrzył na mnie i wpuścił mnie do środka. Zaczęłam z nim rozmawiać i namawiać żeby wrócił do zespołu. On minie wysłuchał i powiedział:
-Nie mogę wrócić, jestem pokłócony z Zaynem, a poza tym ja cię kocham i nie moge patrzeć na ciebie i Zayna. Po prostu nie moge! Ja starałam się jeszcze go przekonywać, ale to nic nie dawało. On mi wtedy powiedział: 
-Nie wrócę nie wysilaj się, ale zrób coś dla mnie.
-Co? I wtedy Harry mnie pocałował. Nie wiem dlaczego ale sprawiło mi to przyjemność. Po tym pocałunku skierowałam się w stronę drzwi. Miałam wtedy tysiące myśli. Uświadomiłam sobie że ja kocham ich obu i nie moge z żadnego z nich zrezygnować. Przed drzwiami odwróciłam się, rzuciłam Harremu na szyje i go pocałowałam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Podoba wam się? Bo mi jakoś nie zabardzo ;/ No ale i tak prosze was o komentowanie ;) To dla mnie ważne <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz